Nie było wstępnie, bo stwierdziłem, że będzie to zbędne.
Trzecia część Mrocznej wieży, to podążanie ścieżką promienia - Ronalda, rewolwerowca, Eddiego, oraz Susannah. To początek nauki, dwóch nowych bohaterów, bycia rewolwerowcami. Na początek walka z wielkim i silnym niedźwiedziem. To także problemy Ronalda z psychiką. To też historia Jake, który też traci zmysły. Początek książki, to pokazanie, że droga promienia istnieje także w innym świecie.
W jaki sposób Jake odkrywa prawdę, jak przechodzi, a raczej wraca do świata rewolwerowca?
Zaczniecie czytać, to się przekonacie.
Ważniejsze staje się to, że czwórka naszych bohaterów wreszcie trafia na żywe stworzenia i nie są to zwierzęta, a ludzie.
Jak pociąg z bajki dla dzieci, którą kupuje Jake wiąże się z super szybkim pociągiem w świecie Ronalda?
Dobre pytanie :) A odpowiedź w trzeciej części.
Muszę się przyznać, że jak dwójkę potrafiłem jakoś zmęczyć, czasami zmuszając się, do kontynuowania jej, tak trzecia część Mrocznej wieży, na początku ciekawi, potrafi wciągnąć, ale później... zrobiłem sobie ponad miesięczną przerwę w czytaniu. Nie ciągnęło mnie do tego, aby wiedzieć: Co się stanie z Jake, jak sobie poradzi Ronald, gdzie dotrą pozostali bohaterowie?
Ale kiedy przebrnie się, przez tą... jałową część, to książkę zaczyna nabierać rozpędu. Cała historia klaruje się, zaczyna nawet ciekawić.
22 lut 2015
Recenzja: Mroczna wieża II - Stephen King
Dra część z cyklu Mroczna wieża, to opowieść o bohaterach, którzy mają przystąpić do Ronalda, jako towarzysze.
Mimo, że książka jest pisana przez pisarza w jego klasycznym, normalnym stylu, da się jakoś to przyswoić. Ponieważ drugi towarzysz, jakiego rewolwerowiec przeprowadzi przez drzwi, na plaży, nie będzie zwykłą osobą. Będą to w pewnym sensie dwie osoby w jednej osobie.
Trzecia osoba... sami musicie się przekonać.
Druga część to skupienie się na małym wprowadzeniu w świat Ronalda, jak i też pokazanie, że jego życiową drogą jest dotarcie do tytułowej mrocznej wieży.
Książka pisana jest cały czas tym samym tonem, choć początek z czarnoskórym chłopakiem, jest dość... długi, to już na pozostałe postaci King pozostawia niewiele stron, choć każda z postaci dość dobrze charakteryzuje i opisuje.
Jednakże, decyzje podjęte w tej części, będą mieć swoje konsekwencje po części trzeciej.
Książkę nie czyta się z taką przyjemnością, jak to się miało z częścią pierwszą.
Pisarz czasami potrafi perfidnie przeciągać fabułę, albo trącić jakiś przydługawy opis.
Mimo, że książka jest pisana przez pisarza w jego klasycznym, normalnym stylu, da się jakoś to przyswoić. Ponieważ drugi towarzysz, jakiego rewolwerowiec przeprowadzi przez drzwi, na plaży, nie będzie zwykłą osobą. Będą to w pewnym sensie dwie osoby w jednej osobie.
Trzecia osoba... sami musicie się przekonać.
Druga część to skupienie się na małym wprowadzeniu w świat Ronalda, jak i też pokazanie, że jego życiową drogą jest dotarcie do tytułowej mrocznej wieży.
Książka pisana jest cały czas tym samym tonem, choć początek z czarnoskórym chłopakiem, jest dość... długi, to już na pozostałe postaci King pozostawia niewiele stron, choć każda z postaci dość dobrze charakteryzuje i opisuje.
Jednakże, decyzje podjęte w tej części, będą mieć swoje konsekwencje po części trzeciej.
Książkę nie czyta się z taką przyjemnością, jak to się miało z częścią pierwszą.
Pisarz czasami potrafi perfidnie przeciągać fabułę, albo trącić jakiś przydługawy opis.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)